Smakuje trochę imprezą, trochę wakacjami we Włoszech i jest po prostu dziwne.
Słowo dziwne w tym wypadku zdecydowanie nie ma wydźwięku negatywnego.
Było dobre lub wręcz "ej, no to jest mega!" cytując Kasię, która odwiedziła mnie w ten weekend.
Dla mnie nie było "mega", ale było dobre bez większego zachwytu.
Muszę wam się jednak przyznać, że w odróżnieniu od 95% Polaków nie lubię smaku wódki. Nie pijam wódki, a jeżeli już mi się to zdarzy to tylko w drinku i to też rzadko.
Może dlatego smak dzisiejszej Pasta nie 'porwał' mnie aż tak....
Jestem jednak przekonana, że 95% Polaków zachwyci się tym przepisem i będziecie go przyrządzać od teraz i to nie raz...
Bo jest prosty w wykonaniu, a zarazem nietypowy i do tego klasycznie makaronowy.
Dziś rano podczas śniadania oglądałyśmy razem z Kasią the Good Food Channel w telewizji, a tam pewna brytyjska kucharka zachwycała się właśnie smakiem tego dania.
Opowiedziała historię jak to Rosjanie przybyli do starożytnego Rzymu i stargowali wino na wódkę, po czym Włosi niechcący stworzyli Pasta alla vodka, zamieniając wino na wódkę w garnku.
Jednak po lekturze internetu na temat tego dania, mówię wam teraz... co za bzdura!
Jest to tanie typowe dla kuchni nowojorskiej. To właśnie gdzieś w Little Italy powstała ta pasta na początku 20-tego wieku. Chociaż przeczytałam też, że jest to danie które zostało wymyślone by promować wódkę Absolut we Włoszech. Może jedno i drugie? A może ta starorzymska historia też jest prawidłowa? Jak by nie było. Spróbujcie tego dziwnego smaku.
Na pewno kiedyś po imprezie zostanie wam trochę wódki w kuchni.
Reszta składników jest bardzo typowa, więc nie powinniście mieć z nimi problemów.
sos na 2-3 porcje
3-4 łyżki przecieru pomidorowego
100ml śmietanki 18%
50- 80 ml wódki
1 średnia cebula
3 ząbki czosnku
ok. 50g starkowanego parmezanu
1 czerwona papryczka chilli
1 łyżka oliwy z oliwek
sól do smaku
Cebulę, czosnek i chilli drobno siekamy i podduszamy na oliwię z oliwek. Dodajemy przecier pomidorowy i wódkę. Po chwili dodajemy śmietanę. Sos powinien się zredukować. Cała kuchnia będzie pachniała alkoholem....
Doprawiamy solą. Makaron ugotowany al dente, dodajemy do patelni, dokładnie mieszamy kluski z sosem na patelni, pod koniec dodajemy parmezan. Przekładamy na talerze. Ponownie posypujemy parmezanem.
Spróbujcie to nietypowe danie i koniecznie dajcie mi znać, jak wam smakowało!


Mnie też nie zachwyciło, jadła kiedyś u koleżanki choć w trochę innym wydaniu :] Nie piję wódki, jeśli już to podobnie do Ciebie - tylko w drinku, więc może dlatego ;)
OdpowiedzUsuńAle Twoje zachęca, choćby samym wyglądem.
No zdjęcia są na prawde ładne, a makaron na żywo wyglądał jeszcze lepiej.... chyba przez tą wódkę sos staje się taki wyjątkowo aksamitny.
OdpowiedzUsuńSpróbować warto. Będą na pewno tacy którzy to danie pokochają!
Ja należę do tych 5% które od wódki się wzdragają i wypiję ją chyba tylko starannie przemyconą w drinku - i to też pod warunkiem że w ogóle jej nie czuć! :D
OdpowiedzUsuńNatomiast pasta mnie zaciekawiła i zastanawiam się, czy nie przełamać swoich oporów do tego wysokoprocentowego alkoholu wyskokowego...:>
spróbuj bo danie jest naprawde ciekawe...
OdpowiedzUsuńa ja ciekawa jestem kiedy wreszcie ktoś się przyznam że wódke lubi i przez to na penne alla vodka nie może się doczekać :)
Jadlam kiedys we wloskiej knajpce makaron z wodka, ale to byl naprawde makaron tylko z wodka, nie bylo w tym sosie zadnych pomidorow. To danie jest ciekawe, jesli stanowi czesc jakiegos menu (mysmy mieli wtedy na talerzu takie trio de pasta). Mozna wiedziec, gdzie znalazlas przepis?
OdpowiedzUsuńTak jak napisałam, widziałam dziś rano w telewizji na Good Food Channel , to taki angielki kanał telewizyjny tylko o jedzeniu, pieczeniu i gotowaniu.
OdpowiedzUsuńTeż robiłam to danie, rzeczywiście jest ciekawe, i już w pewnym sensie klasyczne - po angielsku można znaleźć mnóstwo na nie przepisów:-)
OdpowiedzUsuń